Para oczu głębokich jak stawy wypełniła czystą i piękną twarz Sarah. Kiedy James usłyszał, jak mała dziewczynka mówi, że w ciągu ostatnich trzech lat jadła tam nie więcej niż dziesięć razy, serce mu się ścisnęło.
– Tak, chcę zjeść u „Ulicznego Kenjiego”. Jeśli nie chcesz iść, pójdę sama.
Widząc zdecydowane spojrzenie Sarah, James lekko uniósł kąciki ust i zapytał niezwykle uwodzicielskim głosem: –
