Sarah odetchnęła z ulgą, a jej wzrok padł na jego szyję.
– Podoba mi się twój jadeit. Pożycz mi go na jedną noc, oddam ci go, jak się obudzisz rano, zgoda?
Matka Jamesa mawiała, że ten jadeit to jego siła witalna i nie może go tak po prostu oddawać innym, bo w przeciwnym razie ktoś mógłby chcieć go ukraść.
– Zgoda. – James bez wahania zdjął jadeit i podał go Sarze. Gdyby ta mała kobietka chciała g
