W jadalni.
Zarówno matka, jak i córka, Wendy i Roxane, siedziały obok siebie.
Obfite śniadanie. Było równie przyjemne, jak to, które zjadły w zeszłą niedzielę.
– Pani Sarah, w tym tygodniu, kiedy Roxane i ja wyjechałyśmy, świetnie opiekowała się pani Jamesem. Dziękuję.
– Nie ma za co, to moja praca. Dyrektor Marshall, jest pani zbyt poważna – odpowiedziała Sarah uprzejmie, lecz z dystansem.
Sarah
