– Przepraszam, to nasza wina. Najmocniej przepraszam, ale czy może mnie pan zaprowadzić, żebym sprawdziła stan pańskiej żony? Tylko na nią zerknę. Jeśli poczuje się lepiej, to świetnie, a jeśli nie, to tylko kilka minut, prawda? – przeprosiła szczerze Sarah.
– Kilka minut może kosztować kogoś życie. Jeśli coś stanie się mojej żonie przez te kilka minut zwłoki, czy będziesz w stanie wziąć za to odp
