– Jestem pełna, James. Wychodzę. – Stół był zastawiony pysznym jedzeniem, ale Sarah w tamtej chwili nie miała apetytu, mimo że na stole leżał jej ulubiony mały pierożek na parze.
Gdy Sarah weszła do windy i miała już nacisnąć przycisk zamykania, James zwinnym ruchem wszedł za nią.
Stanął tuż obok Sary.
Sto dziewięćdziesiąt centymetrów wzrostu Jamesa całkowicie spowiło filigranową postać Sary.
Drzw
