Nadgryziony mały pierożek na parze spadł na talerz. Zupa z jego wnętrza prysnęła na wszystkie strony i bardzo bezceremonialnie wylądowała na twarzy Jamesa.
Sarah pospiesznie wzięła nawilżaną chusteczkę i wytarła twarz Jamesa; twarz tak przystojną, że mogłaby rzucić na kolana cały naród.
Cóż, przynajmniej w tamtej chwili czuła, że tak właśnie można by ją opisać.
Gdyby jej nie wytarła, byłby to wand
