– Dobra, nie wychodź dziś nigdzie na kolację. Wyjdę, jak tylko mama skończy gotować. Przyniosę je, żebyśmy zjadły, póki są jeszcze ciepłe.
– Mmmm. – Sarah miała ochotę płakać. Miała takie szczęście. – O tak, remont naszego akademika jest skończony. Jest pięknie. Powinnaś przyjść wcześniej i to zobaczyć. Obiecuję, że będziesz zachwycona!
– Zrozumiałam. Wychodzę około czwartej.
Ann się rozłączyła. K
