James usłyszał głosy za plecami, ale je zignorował.
Skoro jego kobieta powiedziała, że nie używała czarów, to znaczyło, że mówiła prawdę.
– Sarah, bez względu na wszystko, to twoja matka i siostra. Proszę, okaż im litość – odezwał się w końcu Jimmy.
Gdyby milczał, James wyszedłby, niosąc Sarę w ramionach.
Wtedy Sarah powiedziała obojętnie:
– Uch, mówiłam wam, że zło zostanie pokonane, ale nie wier
