Na zewnątrz willi wysoka postać Jamesa wkroczyła do ogrodu domu Yorków.
Jego oczy chłodno omiotły otoczenie.
W tym szeregowcu tylko na drugim piętrze paliło się jedno światło.
Jednak jadalnia i salon na parterze były rzęsiście oświetlone.
Sms od Sarah poinformował go, że czeka na niego w swoim pokoju w domu.
Napisała, że ma mu coś do powiedzenia.
Więc przyjechał.
– M-Młody Paniczu Marshall, proszę
