W pokoju cztery z pięciu osób wpadły w panikę.
Mandy, nie zważając na swój ból, zerwała się nagle. „Pospieszcie się i zakryjcie jej usta. Molly, ty szybko wracaj do swojego pokoju”.
– Heh, to jest pokój Molly. – Sarah beznamiętnie wpatrywała się w czwórkę panikujących ludzi. W tamtej chwili była najspokojniejsza ze wszystkich.
Dzwonek do drzwi zadzwonił w samą porę.
Początkowo martwiła się, że Jam
