Nagle Sarah o czymś sobie przypomniała. Pospiesznie wyszła, otworzyła drzwi balkonowe i powiedziała:
– James, lepiej będzie, jak wrócę do szkoły. Zabiorę dowód i sama znajdę sobie hotel.
– Cóż... pokój jest już opłacony. Pieniądze nie podlegają zwrotowi.
– Ale nie mam czystych ubrań na zmianę.
– Będą jutro rano. Pani Zoe je przyśle.
Sarah nie miała jak podważyć żadnej z odpowiedzi Jamesa.
– No dob
