Mówiąc to, Sarah odepchnęła go z siłą.
Jednak stopy Jamesa były jak wrośnięte w ziemię korzenie – ani drgnęły.
– Nie idę. Mam coś do zrobienia.
Sarah nie mogła już tego wytrzymać, ale bała się, że jacyś uczniowie będą korzystać z tej ścieżki, więc otworzyła plecak i zaczęła szukać maseczki. Przez chwilę wpatrywała się w zdjęcie Teletubisiów na maseczce. W końcu odwróciła się i podała ją Jamesowi.
