Kawałek jadeitu mocno przylegał do znamienia na jej ramieniu. Kojąco wpływał na jej ciało, więc spała spokojnie.
W swoim otępieniu poczuła zimne i lodowate uczucie na brzuchu.
Przewróciła się na bok, ale lodowaty dotyk nie ustępował.
Sarah wyciągnęła rękę, by dotknąć swojego brzucha.
Dotknęła jednak dłoni.
Dłoni trzymającej wacik. „Kto to?”
„Nie ruszaj się, wyjdę, gdy skończę smarować twój brzuch
