Natalie nie rozczarowała Shane’a. Ukłoniła się przepraszająco Seanowi.
– Dziękuję, panie Sean. To jednak nie będzie konieczne.
Widząc, jak prosto odrzuciła jego ofertę, błysk wściekłości przemknął przez oczy Seana, ale natychmiast zniknął.
– Dlaczego nie? Nie ma dużej różnicy między Shane’em a mną, prawda?
– Owszem, jest. – Natalie odwróciła się i spojrzała na Shane’a. – Mój syn bardziej przypomin
















