– W porządku – Shane odłożył koc i usiadł.
Connor przyjrzał się uważnie kocowi i zapytał badawczo:
– Panie Shane, skąd ma pan koc mojej mamusi?
Shane wyglądał na nieco zaskoczonego i zmieszanego.
– To jest koc twojej mamy?
– Tak – przytaknął Connor.
Shane zacisnął cienkie usta i milczał, ale w głębi serca ogarnęła go fala złożonych emocji.
Myślał, że koc jest nowy i nie zdawał sobie sprawy, że był
















