Kiedy Natalie dotarła do zakładu tekstylnego, było już południe.
Wysiadła z samochodu, rozejrzała się po okolicy i ruszyła w stronę stróżówki.
– Dzień dobry, jestem projektantką z Thompson Group. Przyszłam odebrać tkaninę, którą wcześniej zarezerwowałam. Czy mogę zobaczyć się z waszym kierownikiem? – zapytała strażnika.
– Przeprowadza inspekcję zakładu – odpowiedział strażnik. Wpuścił ją po zweryf
















