– Tak – przytaknął lekko Shane.
Utkwił wzrok w tej konkretnej sukni w chwili, gdy tylko ją zobaczył, uznając, że bardzo do niej pasuje.
Wyglądało na to, że miał rację.
Natalie podrapała się po uchu i odwzajemniła komplement. – Pan również wygląda bardzo przystojnie, panie Shane.
Nie powiedziała tego przez grzeczność. W rzeczywistości, po przebraniu się, wyglądał jeszcze bardziej szykownie niż wcze
















