Dwaj mężczyźni poszli na klatkę schodową.
Jackson wyciągnął paczkę papierosów z kieszeni białego fartucha i poczęstował Shane’a.
Shane wziął papierosa i trzymał go między palcami.
– Znajdź mi innego lekarza. Stanley się nie nadaje!
– Dlaczego? – Jackson zatrzymał się, próbując zapalić papierosa. – Już się z nim skontaktowałem. Wkrótce zamelduje się w szpitalu. Jest za późno na szukanie zastępstwa.
















