– To ja. Poczęstowałem ich owocami morza. Przepraszam. Nie wiedziałem, że Connor się po tym rozchoruje. – Shane spuścił wzrok.
A więc to jest przyczyna!
Natalie uśmiechnęła się gorzko. – To nie pana wina, panie Shane.
Znając moje dzieci, to Connor musiał poprosić o owoce morza.
Poza tym Shane bardzo mi dziś pomógł, więc nie mogę zrzucać na niego całej winy.
– Tak czy inaczej biorę na siebie odpowi
















