– Naprawdę? – Natalie z radością odebrała swój termos.
„Martwiłam się, że moja kuchnia nie przypadnie mu do gustu.
Kto by pomyślał, że Shane zachowa się z taką klasą i nie tylko wypije zupę, ale zje wszystko do końca. Wygląda na to, że mogę nadal gotować dla niego zupy”.
Natalie uśmiechnęła się.
Przez kilka kolejnych dni przynosiła mu różne rodzaje zup.
Nadszedł weekend. Kiedy Shane przebierał się
















