Niezależnie od tego, czy chodzi o pognębienie Natalie, czy o zabezpieczenie mojej pozycji jako przyszłej pani Thompson, muszę to powstrzymać.
– Przedszkole Słoneczko, tak?
Złowieszczy uśmieszek rozlał się po policzkach Jasmine, gdy przypomniała sobie adres, który wcześniej usłyszała. Plan już kluł się w jej głowie.
W międzyczasie Natalie właśnie skończyła pracę. Spoglądając na zegar na ścianie, zo
















