Shane zacisnął usta i odpowiedział:
– Żaden problem. Jednak obiecałem Connorowi, że będę za ciebie odpowiedzialny aż do końca. Dlatego, dopóki nie wezwiesz kogoś, by cię odebrał, będę nalegał na odwożenie cię codziennie, dopóki nie wyzdrowiejesz.
– Chyba nie bierze pan słów dziecka na poważnie! – Natalie z niedowierzaniem pacnęła się w czoło.
Jakby jej nie słysząc, Shane uniósł nadgarstek i spojrz
















