logo

beletrystyka

Namiętność prezesa: Miłość przez pomyłkę

Namiętność prezesa: Miłość przez pomyłkę

Autor: Anya Moreau

Rozdział 4 Obnażając jej kłamstwa
Autor: Anya Moreau
13 sty 2026
Tymczasem Natalie udała się z dziećmi za kulisy. Nagle Connor uniósł głowę, by spojrzeć na matkę. – Mamusiu, ta niedobra kobieta ci dokuczała, prawda? W jego głosie brzmiała nuta pewności. Natalie była zaskoczona jego słowami. Pochyliła głowę, by przyjrzeć się synowi, dostrzegając jego zmarszczone brwi. Ku jej zdziwieniu, chłopiec wyglądał na dość rozzłoszczonego. Nie sądziła, że widzieli całą tę scenę. Jednocześnie była zdumiona, jak bardzo był spostrzegawczy mimo młodego wieku. To była jednak prawda – Jasmine w żadnym wypadku nie była dobrym człowiekiem. To była jednak sprawa między nimi dwiema. Nie było mowy, by pozwoliła, aby jej dzieci ucierpiały przez tę sytuację. – Nie, wcale nie. Po prostu się zgubiła. – Kłamiesz – Connor bezlitośnie obnażył jej kłamstwo. Wyraźnie słyszał, jak tamta kobieta nazwała wcześniej jego matkę wieśniaczką i wcale mu się to nie spodobało. – Och, no dobrze. Nie martw się tym. I tak się jej postawiłam – przełknęła ślinę Natalie. Z synem było coraz trudniej sobie poradzić, bo był po prostu zbyt bystry jak na swój wiek. Zmarszczone brwi Connora rozluźniły się, gdy matka przyznała się do prawdy. Potem nie drążył już tematu. Zapisał jednak twarz tamtej kobiety w swojej pamięci, nie pomijając ani jednego szczegółu. Nie pozwolę, żeby tej złej kobiecie poszło tak łatwo następnym razem! – Sharon obroni mamusię! Nie pozwolę żadnym złym ludziom dokuczać mamusi! – obiecała Sharon. Mimo że nie do końca rozumiała, co się dzieje, uderzyła się pewnie w pierś. – Tak! Obronimy cię, mamo! – dołączył Connor z twarzą pełną determinacji. Natalie spojrzała na swoje dwa skarby z uśmiechem, czując wzbierające w niej ciepło na myśl, że są wobec niej tak opiekuńcze. Była niesamowicie wdzięczna, że zdecydowała się urodzić tę dwójkę lata temu. To była jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęła w życiu. Po chwili dotarli wreszcie za kulisy. Ledwie weszli przez drzwi, powitała ich burza oklasków. – Gratulacje, Mina! Dzisiejszy pokaz był spektakularnym sukcesem! – Jej asystentka i najlepsza przyjaciółka, Joyce Rivers, została wybrana na reprezentantkę. Wystąpiła naprzód z bukietem świeżych kwiatów i wręczyła je Natalie. Niezwykle wzruszona, Natalie przyjęła bukiet, po czym przeszła na przód. Odwróciła się do obecnych członków personelu i wygłosiła krótką, ale płynącą z serca przemowę. – Dzisiejszy pokaz mody odniósł sukces tylko dzięki ciężkiej pracy i przygotowaniom każdego z was! Chociaż nie jestem najlepsza w słowach, mogę wam obiecać jedno. Dopóki będziecie ze mną, dopilnuję, by nikt z was nie chodził głodny. Razem zbije fortunę i spełnimy nasze marzenia! – Tak jest! – Zróbmy to! Tłum wiwatował na jej słowa. Natalie poczuła, jak jej oczy wilgotnieją od łez, widząc ekscytację i zachwyt wszystkich wokół. Mimo swoich słów, nie była materialistką. Po prostu ostatnie pięć lat nauczyło ją wiele o życiu, a najważniejszą lekcją było to, że bez pieniędzy nic nie da się zrobić. Dlatego od czasu wydarzeń sprzed pięciu lat przysięgła sobie, że nigdy więcej nie upadnie tak nisko tylko dla pieniędzy. Aby uczcić sukces pokazu mody, ekipa zaplanowała uroczystą ucztę w hotelu Jasdale, najbardziej luksusowym hotelu w J City. Biorąc pod uwagę, że kolacja skończyłaby się dość późno, Natalie nie poszła z resztą, ponieważ jej dzieci musiały wcześniej iść spać. Zamiast tego pojechała z Connorem i Sharon z powrotem do centrum miasta. Niebo stopniowo ciemniało, gdy zbliżała się noc. Ponieważ była to wiejska okolica, drogi nie miały tu żadnych latarni. Dlatego Natalie prowadziła bardzo powoli dla bezpieczeństwa wszystkich. Gdy jechała drogą, nagle usłyszała głośny, głuchy odgłos uderzenia, a samochodem lekko szarpnęło. Wyglądało na to, że w coś uderzyła. Zszokowana, natychmiast wcisnęła hamulec. Na szczęście była to wieś, co oznaczało, że nie było tu wielu pojazdów. Po poinstruowaniu Connora, by miał oko na Sharon, Natalie wysiadła z samochodu, by sprawdzić sytuację. Ku jej zaskoczeniu i przerażeniu, to, co leżało na drodze, nie było zwierzęciem ani przedmiotem, lecz człowiekiem! Mężczyzna był już nieprzytomny, leżąc w kałuży krwi. W tej chwili twarz Natalie stała się biała jak ściana, gdy dostrzegła powiększającą się szkarłatną plamę. Cholera! Czy ja kogoś potrąciłam?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 Obnażając jej kłamstwa – Namiętność prezesa: Miłość przez pomyłkę | Czytaj powieści online na beletrystyka