– Co masz na myśli? – zapytała ostro Susan.
– Nic. – Natalie wzruszyła ramionami. Podniosła zdjęcia z podłogi i wyrównała je w dłoniach. – Jasmine ci je dała, prawda?
W oczach Susan pojawił się błysk.
Natalie wiedziała, że zgadła, i uśmiechnęła się drwiąco. – Śledziła mnie i robiła zdjęcia z ukrycia… jakie to żałosne.
– Moja Jasmine jest o wiele szlachetniejsza od ciebie – Susan spojrzała na nią z
















