Shane mruknął.
Natalie uklękła i zaczęła wiązać linę.
Kiedy skończyła, otrzepała dłonie i wstała. Zadowolona z siebie, zapytała: – Panie Shane, niech pan spróbuje trochę poruszyć. Czy jest ciasno?
Martwiła się, że węzeł jest zbyt luźny i lina łatwo spadnie. Dlatego lekko go zacisnęła.
Niezamierzenie, gdy jej słowa dotarły do uszu Shane’a, jej niewinna intencja nabrała zupełnie innego znaczenia.
„N
















