To naprawdę był jej projekt!
Splagiatowany w najdrobniejszym szczególe.
– Jak to wygląda, Nat? Czy możesz cokolwiek potwierdzić? – dopytywała Joyce przez telefon.
Odzyskawszy panowanie nad sobą, Natalie odwróciła się, by sprawdzić podpis projektanta w prawym dolnym rogu projektu. Zsiniała ze wściekłości, gdy zobaczyła znak wodny Jasmine. Ponownie przyłożyła telefon do ucha, a jej słowa były lodowa
















