– Tutaj. – Connor dotknął swojego brzuszka, patrząc na Natalie żałosnym wzrokiem. – Czuję, że jest wzdęty.
Natalie dźgnęła go palcem w czoło i zauważyła:
– Zasłużyłeś na to. Spróbuj tylko w przyszłości znowu tknąć owoce morza!
– To wina pana Shane’a. – Connor wskazał na Shane’a. – To on pozwolił mi je zjeść.
Shane spojrzał na niego z uniesionymi brwiami, ale ostatecznie wziął winę na siebie.
– Ma
















