Shane cierpliwie czekał, aż skończy. Jego brwi ściągnęły się w jedną linię. – Kto rozsiewał te plotki?
– To oni – powiedziała Natalie, podając mu kartkę wyjętą z teczki.
Shane rzucił szybkie spojrzenie na nazwiska, odsunął papier na bok i oparł się wygodnie w fotelu. – Jaka jest twoja sugestia?
Natalie spojrzała na niego i odpowiedziała poważnie: – Ci ludzie nie tylko rozsiewali plotki o panu Sean
















