– Szefostwa? Kto przychodzi? – zapytał ktoś.
Penny odpowiedziała arogancko: – Kto inny, jak nie wielki szef?
Osobą, o której mówiła, był nie kto inny jak narzeczony Jasmine.
– Och... – Wszyscy sapnęli na jej odpowiedź.
– Dlaczego prezes miałby nagle kontrolować nasz dział?
– Kto wie? W każdym razie szybko uporządkujcie swoje biurka. Inaczej zostaniecie ukarani! – Penny odwróciła się i odeszła, zos
















