Connor spojrzał na Natalie.
– Mamusiu, czy pan Shane był zajęty przez ostatnie kilka dni? Nie przyszedł nas odwiedzić.
Słysząc to, Natalie pogłaskała oboje dzieci po głowach.
– Oczywiście. Pan Shane opiekuje się tak ogromną firmą. Jak może znaleźć czas na codzienne wyjścia? Wystarczy, nie narzekajcie już. Zjedzcie kolację i idźcie wcześnie spać.
– Dobrze. – Dzieci skinęły głowami.
Następnego dnia
















