Sharon usiadła, wzięła widelec i wepchnęła trochę tortu do buzi. Wymamrotała niewyraźnie: – Mamusiu, przed chwilą, jak wracałam z Connorem, spotkaliśmy dziwnego pana.
– Dziwnego pana? – Natalie natychmiast stała się niespokojna. – Czy on wam coś zrobił, Connor?
Chociaż była to luksusowa restauracja, wciąż mogli się tu trafić źli ludzie.
Kilka dni temu czytała wiadomości o tym, jak handlarze ludźmi
















