Silas zauważył, że Natalie z trudem radzi sobie ze wszystkimi rzeczami w rękach, zwłaszcza z kontuzją nogi. Wyglądało na to, że w każdej chwili może upaść. Choć milczał na temat jej zachowania, nie chciał tak naprawdę widzieć, jak upada. Dlatego wyciągnął rękę i zaoferował pomoc. – Pozwoli pani, że pomogę z laptopem.
– Dziękuję, panie Campbell. – Natalie nie dopatrzyła się w jego zachowaniu niczeg
















