Oczy Huntera były pełne rozbawienia, gdy wciąż przenosił wzrok między Jamesem a mną.
Powietrze zablokowało mi płuca, gdy realia sytuacji dotarły do mojego mózgu.
Co mieliśmy zrobić? Hunter zdecydowanie nas przyłapał; nie było już sensu niczemu zaprzeczać. Jeśli myślałam, że wcześniej było źle, to zdecydowanie się myliłam. Byliśmy sami w lesie, bez pomocy mojego rodzeństwa czy rodziny Jamesa.
Nikt
















