PUNKT WIDZENIA ERMANNA:
– THANE! – krzyknąłem. – Łap!
W jednym płynnym ruchu Thane złapał miecz w dłoń i przebił nim serce renegata. Nolan podążył tuż za nim, przebijając czaszkę. Wykonałem obrót z wysokim kopnięciem, lądując na krwawiącym samotniku i jednym szybkim cięciem urwałem mu łeb.
Marcus oparł się o drzewo, obserwując nas.
– Cóż, to było łatwe – przeciągnął sylaby. – Czy kiedykolwiek dost
















