Punkt widzenia Ermanno:
– Kurwa – szepnąłem.
– Czy musiałeś ją faszerować narkotykami? – zapytał Luthais, wpatrując się w naszą siostrę w moich ramionach ze smutkiem na twarzy.
– Nie miał wyboru, Luthais – wtrącił Nolan. – Wszyscy wiemy, że zaraz by krzyknęła. Gdybyśmy pozwolili jej narobić hałasu, łatwo mogłoby to zaalarmować kogoś z Watahy Księżyca, a spotkanie z nimi w tej chwili to ostatnia rz
















