PUNKT WIDZENIA ERMANNO:
To nie mogło się dziać. W ciągu kilku pieprzonych sekund sytuacja zmieniła się ze złej w tragiczną. Nie dość, że nie znałem stanu Austina i Lucy po upadku, ani nie miałem cholernego pojęcia, gdzie się znajdują, to jeszcze watahy były w niebezpieczeństwie. Poważnym niebezpieczeństwie. Nie było szans, by przygotowały się na atak Rady, jeśli ta zyska przewagę dzięki elementowi
















