PUNKT WIDZENIA LUCY:
Wbiłam zęby mocno w dłoń Ariany. Zanim zdążyła się otrząsnąć, podniosłam się i uderzyłam w nią krzesłem z taką siłą, że z hukiem wpadła na ścianę, a nóż z jej ręki przeleciał przez pół pokoju.
Odepchnęłam się do tyłu i z impetem uderzyłam krzesłem o ścianę; drewniany mebel natychmiast rozpadł się na drobne kawałki. Mój wzrok skupił się na nożach na stole; chwyciłam jeden pośpi
















