~HUNTER~
Dopiero pod koniec spotkania zdałem sobie sprawę, że coś jest nie tak. Zapach Isabelli nie był tak silny, jak kilka godzin temu. Ale to nie mogło być prawdą; nie mogła nigdzie pójść, kiedy byłem w domu. Jej zapach był na mnie niezwykle intensywny wcześniej, ale to z powodu wszystkiego, co zaszło między nami, i faktu, że jej soki były na moich palcach. Miałoby sens, że powoli ulatniał się
















