Irytował mnie ten zdezorientowany wyraz twarzy Huntera. Co tu było do rozumienia? Widziałam, jak ta kobieta wychodzi z jego gabinetu. Słyszałam, co miała mi do powiedzenia. Więc czym, do cholery, mógł być zmieszany?
"Mówisz o Alice?"
"Czy jest jeszcze jakaś inna kochanka, o której powinnam wiedzieć?" – warknęłam ze złością.
Pokręcił głową. "Ja nie... Nie spałem z Alice zeszłej nocy. Nie wiem, dlac
















