– Chyba nie mówisz poważnie? – zapytaliśmy z Austinem jednocześnie. Jedno spojrzenie na nietypowo ponury wyraz twarzy Lucasa wystarczyło, bym wiedział, że muszę położyć kres temu nonsensowi, zanim się w ogóle zacznie.
Powinienem był spodziewać się czegoś takiego po przywódcy Blacknerów. Słyszałem o Gideonie Blacknerze wystarczająco dużo, by wiedzieć, jak bezduszny był w kwestii przeznaczonych part
















