Z trudem panowałem nad wilkiem, pędząc przez las tak szybko, jak tylko pozwalało mi ciało. Walczył, by się uwolnić, walczył, by dotrzeć do Lucy; musiał zadbać o jej bezpieczeństwo tak samo desperacko jak ja. Gdy zbliżałem się do klifu, słyszałem gwałtowne fale rozbijające się o jego podstawę niemal brutalnie; woda naśladowała dźwięk mojego własnego serca, które wściekle biło w mojej piersi w strac
















