Nadszedł dzień pełni, a ceremonia odbędzie się dziś wieczorem. Jestem tak zdenerwowana, że nie zmrużyłam oka. Przewracam się na bok i widzę Rykera śpiącego jak niemowlę. „Fajnie masz”, myślę z grymasem na twarzy, po czym wstaję powoli, nie chcąc go obudzić, gdy w mojej głowie rodzi się psotna myśl. Idę do łazienki i biorę jego piankę do golenia, po czym na palcach wracam do łóżka, gdzie Ryker chra
















