Spojrzałam na ekran i wypuściłam ciężko powietrze. – Czego znowu chce Declan? – powiedziałam na głos, wstając z pufy, po czym skierowałam się do wyjścia.
Kiedy wyszłam przez drzwi od patio, zastałam tam już Declana, siedzącego na krześle. Wstał, gdy usłyszał zatrzaskujące się drzwi. – Przyszłaś – mruknął z lekkim uśmiechem.
Uniosłam brew. – Dlaczego tu jestem, Declan? – zapytałam zdumiona. Wskazał
















