Stałam tam w szoku, widząc przed sobą całą moją rodzinę, w tym mojego przeznaczonego. Ale kiedy znów spojrzałam na Declana, był purpurowy na twarzy, jakby zaraz miał pęknąć z wściekłości, a ja spuściłam wzrok na moją dłoń, która wciąż trzymała dłoń Valeriusa.
Szlag, cóż, szybko zrobiło się niezręcznie.
Puściłam Valeriusa, a on rozejrzał się zdezorientowany. „Frey, kim są ci ludzie?” – zapytał, p
















