„Czy ta starsza kobieta właśnie mi powiedziała, że muszę zostać przemieniona w wilkołaka, żeby przeżyć?”, powtarzam sobie w myślach, próbując przyswoić jej słowa. „Co u diabła! Kiedy jest następna pełnia?”, krzyczę, odwracając się do Rykera. „Za siedem dni”, mruczy z nisko opuszczoną głową. Wstaję ze stołu i zaczynam krążyć po pokoju. Ryker podchodzi do mnie, a ja zatrzymuję się, by spojrzeć mu w
















