Wbiegam za róg, pędząc do kuchni i nie wiedząc, czego się spodziewać. Gdy wchodzę do środka, nikogo nie widzę, ale kiedy mijam wyspę kuchenną, dostrzegam Brielle leżącą na podłodze. Dopadam do niej i klękam obok. „O mój Boże, co się stało?” – pytam z przejęciem v głosie, pomagając jej usiąść. „Odeszły mi wody, poślizgnęłam się i upadłam” – wyjaśnia Brielle z trudem łapiąc oddech. „Ryker, dzwoń po
















