Jesteśmy w samochodzie Rykera, a ja siadam na nim okrakiem. Muszę podciągnąć sukienkę, żeby przełożyć nogi po obu jego stronach, więc widać moje koronkowe majtki. „O, Luno, nie masz pojęcia, co mi robisz”, mówi niskim, powarkującym głosem. „O, doskonale czuję, co ci robię”, mówię cicho. Dziś wieczorem mam ochotę pokazać Alfie, że to jego Luna tu rządzi. Unoszę ręce Rykera nad jego głowę, dociskają
















