Zeszła noc była szalona. Prawie pozwoliłam sobie utonąć, a najbardziej ironiczne było to, że to Declan wskoczył, by mnie uratować. Pomyśleć, że przez ostatnie cztery lata znęcał się nade mną bez końca, a kiedy miał okazję, żeby się mnie pozbyć, uratował mnie.
Z zamyślenia wyrywa mnie pukanie do drzwi, przywracając mnie do teraźniejszości.
– Tak, proszę – powiedziałam. Drzwi się otworzyły i do poko
















