W drodze do klubu Brielle zgarnęła kilka innych dziewczyn ze swojego stada. Kiedy dojeżdżamy do Club Eclipse, wysiadamy i kierujemy się do wejścia. Już z daleka widzę, że dookoła budynku wije się gigantyczna kolejka. – O rany. Myślisz, że w ogóle uda nam się wejść? – pytam, przyglądając się tym wszystkim czekającym ludziom. – Jasne, że tak. Znam bramkarza – rzuca przyjaciółka Brielle zza moich ple
















