Declan
W połowie drogi do Rosji mój niepokój sięgnął zenitu. Siedziałem, nerwowo poruszając nogą z zamkniętymi oczami i biorąc głębokie oddechy.
„Hej” – odezwała się Sienna, siadając obok.
Usiadłem prosto. „Cześć Sienna, przepraszam, po prostu strasznie się denerwuję” – przyznałem, obgryzając paznokcie.
Sienna położyła dłoń na mojej, by powstrzymać moje wiercenie się. „Znajdziemy ją. Freya jest mą
















